Forum www.watahawilkow.fora.pl Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Skała pod wodospadem.
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5 ... 19, 20, 21  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.watahawilkow.fora.pl Strona Główna -> Kamienny wodospad.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anahata
Dorosły z Watahy Wody



Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Wilczyca

PostWysłany: Czw 13:04, 20 Sty 2011    Temat postu:

Anahata potrząsnęła pyszczkiem odgarniając czuprynę z oczu.
-Ja Ci dam!- krzyknęła i zaśmiała się serdecznie, po czym skoczyła na wilka jak szczeniak, który bawi się z rodzeństwem. Razem wpadli wody i wybuchnęli śmiechem. Anahata poczuła, że coś w niej odżywa. Że znów czuje się potrzebna, że to, że umie się cieszyć z życia nikogo nie irytuje, nie denerwuje. Chciała trwać w tej chwili, gdzie była otoczona wilkami, które umiały nie być zadumanymi pesymistami. Taki był HaDaLoo, wilk, który ją wychował. Kochała go, ale on nie umiał okazywać radości. Tłumił ją w sobie i każdy wesoły ruch Any wprawiał go w dziwny nastrój. Jakby coś sobie przypominał. Anahata zastygła w wodzie zamyślona. Gdy zamrugała parę razy i powróciła do rzeczywistości ujrzała zaciekawioną minę Fushigiego. Przyjrzała się wilkowi. Miał przejmujące spojrzenie. Takie głębokie. Takie szczere i prawdziwe. Po tym jak wpadli do głowy, Fushigiemu oklapła czupryna, co wyglądało komicznie. Wadera zaśmiała się głośno, podniosła łapę i trzasnęła nią w taflę wody ochlapując Fushigiego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Fushigi
Lekarz Watahy Wody



Dołączył: 13 Sty 2011
Posty: 96
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Wilk

PostWysłany: Czw 13:16, 20 Sty 2011    Temat postu:

Fushigi cały czas się śmiał.
- Osz ty! - krzyknął wesoło skacząc na śnieżnobiałą waderę w celu przewrócenia jej do lodowatej wody. W sumie, to temperatura panująca w wodospadzie mu nie przeszkadzała.
- Deina, dawaj do nas - odparł do alfy szczerząc się jak głupi. Naprawdę fajnie się bawił, dawno nie miał okazji pośmiać się w towarzystwie fajnych wilków.
Fushi powoli wygramolił się na brzeg i otrzepał energicznie. Po tym położył i bawił się łapkami wodą, patrząc na Ane.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Anahata
Dorosły z Watahy Wody



Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Wilczyca

PostWysłany: Czw 13:38, 20 Sty 2011    Temat postu:

Ana przypłynęła na brzeg i położyła się w wodzie. Nie czuła, że ta woda jest zimna, a raczej kojąca. Była spragniona, więc zaczęła chłeptać wodę. Po paru łykach lodowatej cieczy odchrząknęła i spojrzała na Fushigiego. Wyraźnie się jej przyglądał. Mogłaby się zdenerwować, jak to ma w zwyczaju, gdy ktoś się w nią wpatruje, ale nie umiała. Patrzyli sobie w oczy dobre 5 minut. Patrzyła w oczy Fushigiego i patrzyła. Chciała coś z nich wyczytać, ale były tak tajemnicze, a zarazem takie otwarte, że były za trudne do zrozumienia. Jego oczy były zwierciadłem jego duszy, a widocznie jego dusza była tak skomplikowana, że trudno było dotrzeć do tego co myśli, co czuje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Fushigi
Lekarz Watahy Wody



Dołączył: 13 Sty 2011
Posty: 96
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Wilk

PostWysłany: Czw 13:57, 20 Sty 2011    Temat postu:

(niechaj kolejna Deina odpisze, bo kolejkę olaliśmy Wide grin)

Zmierzył wzrokiem Camomile która leżała nieopodal, następnie powrócił wzrokiem na wadery z Watahy Wody. Otulił się ogonem i położył łepek na łapkach próbując się nieco ogrzać - wiatr + pływanie w zimnej wodzie sprawiły, że nieco zmarzł.
- Nie mogę doczekać się 'prawdziwej' wiosny - mruknął po chwili namysłu. Uwielbiał moment gdy wszystko kwitnie, kwiaty, drzewa, budzą się niektóre zwierzęta.
Ziewnął szeroko. Robił się nieco senny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Anahata
Dorosły z Watahy Wody



Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Wilczyca

PostWysłany: Czw 14:10, 20 Sty 2011    Temat postu:

(Deina po mnie odpisze Wide grin )
-Mogłyby się już jakieś niedźwiedzie pobudzić- powiedziała, nawet nieco rozmarzona-dawno nie jadłam niedźwiedziego mięsa i dawno nie polowałam jak prawdziwy wilk.
Co jak co, ale polowania na sarny to dla wilków żaden wysiłek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Fushigi
Lekarz Watahy Wody



Dołączył: 13 Sty 2011
Posty: 96
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Wilk

PostWysłany: Czw 14:15, 20 Sty 2011    Temat postu:

Wilk wyszczerzył oczy. Ana polowała na niedźwiedzie? Nieźle. On w sumie nigdy nawet nie próbował, owe zwierzęta wydawały mu się za silne. W końcu, były 2 razy większe od niego.
- Ja nigdy nie polowałem na niedźwiedzie.. - mruknął nieśmiele. W końcu - jako samiec poczuł się nieco gorszy niż Anahata. Zarumienił się.
- Za to polowałem na bizony, z rodzicami i brać.. - tutaj urwał. Ostatnio za często o nich wspominał. Dość. Przecież on tak naprawdę to w sumie nie ma braci, a przynajmniej nie są godni aby tak ich nazywać. Nieco zamarł, zamyślił się. Po chwili jednak pokręcił łebkiem i powrócił wzrokiem na Ane. Zadał dość nietypowe pytanie.
- Obawiałaś się kiedyś czegoś?

(Deina się potem wbije Happy)


Ostatnio zmieniony przez Fushigi dnia Czw 14:16, 20 Sty 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Anahata
Dorosły z Watahy Wody



Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Wilczyca

PostWysłany: Czw 14:29, 20 Sty 2011    Temat postu:

Waderę zaskoczyło pytanie-Hm... Chyba ten, kto się nigdy niczego nie obawia, nie jest odważny, a głupi- powiedziała-Owszem, obawiałam się. W dzieciństwie miałam dużo czasu do przemyśleń. Najbardziej obawiałam się tego, że na zawsze będę skazana na siedzenie i rozczulanie się nad sobą, jak to robiły wilki napotkane przeze mnie. Chciałam być indywidualistką, żyć pozytywnie nastawiona do innych, ale ta większość pesymistów i smutasów mnie dobiła. Coraz częściej zastanawiałam się nad sensem dalszej wędrówki i poszukiwaniem swojego stada. Obawiałam się, że nie wytrzymam do końca, że zostanę tu i będę taka jak tamci.
Anahata wbiła wzrok w ziemię, a przed oczami stanął jej obraz, który towarzyszył będzie jej aż do śmierci. Umierająca matka. Gasnąca.
-A gdy wyruszyłam dalej i zyskałam siły, wiedziałam, że ktoś tu na mnie czeka. Że w końcu będą tu wilki, które mnie zrozumieją.
Wzruszona wadera uroniła łzę, która spadła do wody. Anahata podniosła łeb i spytała się cicho-A Ty? Czy czegoś się obawiałeś?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Fushigi
Lekarz Watahy Wody



Dołączył: 13 Sty 2011
Posty: 96
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Wilk

PostWysłany: Czw 14:38, 20 Sty 2011    Temat postu:

Fushigi uważnie przysłuchiwał się wilczycy. Jej łza nieco go zabolała, może nie powinien zadawać takich pytań?
- No cóż.. - zaczął powoli. Nie wiedział czy się otworzyć, ale przy swojej grupie chyba mógł.
- Goni mnie przeszłość. Gdziekolwiek nie będę zawsze mnie dopadnie. Chęć zemsty mnie zgubiła - odparł nieco drżącym głosem.
- Straciłem przez to własnych braci, chociaż.. nigdy nie miałem takich prawdziwych. Oni po prostu istnieli, ale nie byli, ciężko mi to nazwać - dodał po chwili. Spuścił łepek. W końcu nie były to jego najweselsze wspomnienia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Deina
Dorosły z Watahy Wody



Dołączył: 17 Sty 2011
Posty: 59
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Wilczyca

PostWysłany: Czw 14:43, 20 Sty 2011    Temat postu:

Deina nadal leżała skulona na kamieniu, powoli wstawał świt. Jasne słońce odbijało się od tafli wielkiego wodospadu. Czy jest coś piękniejszego niż wiosenny poranek? Owszem, woda o wschodzie słońca. Wadera nie przespała całej nocy, no trudno. Bo kto by zasnął po dniu tak pełnym wrażeń? Deina ochoczo wstała i uśmiechnęła się do wszystkich.
- Dzień Dobry - odpowiedziała na powitanie.
Zniżyła nisko głowę przed przepięknie oświetlonym wodospadem i napiła się go z pragnieniem. Wytarła pysk łapą i przycupnęła na skale.
(wybaczcie, nie było mnie trochę ^-^)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Anahata
Dorosły z Watahy Wody



Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Wilczyca

PostWysłany: Czw 14:46, 20 Sty 2011    Temat postu:

-Rozumiem to.
Nie wiedziała co jeszcze powiedzieć. Chciała pocieszyć jakoś Fushigiego. Bez słów położyła się obok niego i spojrzała na niego z wewnętrznym współczuciem. Rozumiała go. Dlaczego?- po prostu, rozumiała. Nie umiała racjonalnie tego wytłumaczyć. Czuła, że go rozumie, że on ją również. Nie bolało ją jego pytanie. Potrzebowała się otworzyć. Potrzebowała wyrzucić z siebie to, co zawsze ją przygnębiało i nie pozwalało normalnie funkcjonować. Poczuła się czysta. Patrząc na wyraźnie zmartwionego wilka poczuła, że nie widziała wilków smutnych, a widziała wilki niezadowolone z życia, widziała pesymistów. Wilk smutny leżał obok niej. Coś go dusiło.
-Niech nie dobija Cię przeszłość. Co było, minęło. Musisz patrzeć do przodu, bo inaczej przeszłość Cię dogoni i zabije.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.watahawilkow.fora.pl Strona Główna -> Kamienny wodospad. Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5 ... 19, 20, 21  Następny
Strona 4 z 21

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Soft.
Regulamin